Kobiety - mężczyźni ... czyli życie i filozofia z nutką sportu, muzyki oraz filmu
Blog > Komentarze do wpisu

Bagaż życiowy

Czas na kolejny (23) odcinek HIMYM, przedostatni w tym sezonie. Niestety drugi z rzędu słaby. Fajny był pomysł na temat, ale wyszło kiepsko moim zdaniem. Niemniej sam chciałbym poruszyć tę kwestię.

Każdy z nas z biegiem lat ma coraz większy bagaż życiowy, coś co wydarzyło się w przesłości ale rzutuje na to co jest teraz. O ile w wieku ok 20 lat jest on niewielki i zazwyczaj mało istotny, o tyle w okolicach 30 staje się uciążliwy. Są to sprawy, które zazwyczaj na początku ukrywa się przed potencjalną drugą połówką, gdyż nie ma powodów do dumy. W każdym spotykaniu się, byciu razem zawsze czeka się, wypatruje jakichś ALE, które pozwolą nam porzucić daną osobę i usprawiedliwić nasz czyn. Kwestia bycia szczęśliwym zależy chyba właśnie od pogodzenia się z ALE drugiej osoby, zaakceptowania go. Nie jest to takie łatwe. Sam to wiem z doświadczenia. Ile razy porzucało się jakąś znajomość tylko dlatego że jakiś szczegół zaczął nam przeszkadzać, pojawiało się coś co nas irytowało i wmawialiśmy sobie, że to nie do zaakceptowania.

Moim bagażem życiowym są kobiety z przeszłości jako całość. To coś czym odstraszam i trzymam na dystans osoby, na których mi zależy.

 

Miłość to zaufanie, to szczerość, to nadzieja...

Miłość to także strach przed zaufaniem, przed szczerością, ale nadal to także nadzieja...

wtorek, 18 maja 2010, ozip69
Tagi: HIMYM

Polecane wpisy

  • Koniec sezonu

    Ten dzień musiał nadejść...wszyscy o tym wiedzieliśmy...ostatni 24 odcinek 5 sezonu HIMYM :( Na kolejny musimy poczekać do jesieni. A co w ostatnim - jak to zwy

  • HIMYM a życie

    Pojawił się nowy odcinek HIMYM - już 21 :) I jakby tego było mało traktuje o tym o czym wczoraj pisałem (szósty zmysł? ;)). A tak dokładniej... odpowiada na czę

  • Potrzebuję rady :)

    Chwilę zbierałem w sobie siły na ten wpis. Pierwsza kwestia to najnowszy (dwudziesty) odcinek How I met your mother. Czuję się dokładnie tak jak Ted - nie mam t

  • Koniec happyendów

    A autorzy popularnego serialu o Waszej Starej - tak jakby - ( How I Met Your Mother ) mają teraz w ustach cierpki smak jadu widowni i fanrage w feedbacku, bo zr

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Mad, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/18 15:41:45
Bagaż życiowy nie powinien ciążyc tylko wzmacniac i powodowac, że pewnych schematów nie powielasz bo wiesz, że nie przyniosą nic dobrego. I zdecydowanie nie powinny wpływac na to co dzieje sie obecnie. Oczywiście, kształtują Ciebie, Twoją psychikę, poglądy natomiast nie wolno nim nikogo krzywdzic. Jak napisał bodajże P. Coelho: "Nie można osądzić przyszłej miłości, przez pryzmat zaprzeszłych cierpień" :)
-
2010/05/18 16:54:49
Zgadzam się, ale są bagaże, które utrudniają życie np. jeśli kobiecie zdarzyła się wpadka w młodości i ma dziecko, to ma strasznie ograniczone pole manewru w kwestii szukania partnera życiowego. Nie powinno tak być, ale jest.
-
Gość: Mad, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/18 17:23:17
Myślałam, że mowa o bagażu w sensie np. zdrady, wewnętrznego okaleczenia kłamstwem itd. Wiadomo, że są wydarzenia, które w jakiś sposób mogą komplikowac przyszłośc, chocby przykład wspomniany przez Ciebie, jednak nie jest to kłoda, która leży na drodze do szczęścia:) Po prostu czasem poszukiwania wlasnej drogi i odnajdywanie się w nowym życiu trwają dłużej.
A tak nawiązując do tematu posiadanego już dziecka i kobiety poszukującej partnera to zauważyłam (w swoim towarzystwie mam 3 takie przypadki+obserwacje zewnętrzne), że dla większości mężczyzn nie stanowi to problemu, wręcz przeciwnie, są zadowoleni, że mogą się od razu sprawdzic w roli ojca, a z czasem chcą miec z tą kobietą własne dziecko i stworzyc pełną rodzinę.
-
2010/05/18 17:28:06
Pojęcie bagażu życiowego jest bardzo szerokie :)
Może być kilka innych powodów, dla których nie jest to problemem np. jako że kobieta już ma dziecko to nie będzie jej się spieszyło do kolejnego. To są szczególnie ryzykowne sytuacje dla kobiet - muszą wybrać kogoś odpowiedniego, a nie kogoś kto jest tylko na chwilę i chcę się pobawić w tatusia. Na tym może ucierpieć przede wszystkim dziecko. Temat rzeka ;)
-
2010/05/18 22:05:29
Ty akceptujesz moje 'ale', ja Twoje i żyjemy długo i szczęśliwie. :)
Jest jeden mały problem: ja muszę wiedzieć o owym 'ale' odpowiednio wcześnie. Kolejny mały problem: nie za wcześnie, bo zwieję. Następny mały: nie za późno, bo możesz oberwać. Czyli wiesz kiedy?

W ostatnim zdaniu wpisu zamieniłabym 'miłość' na 'związek'. Moja idealistyczna natura nie pozwala mi widzieć tam 'strachu'.
-
2010/05/18 22:15:37
Pisząc "Ty" masz na myśli neutralną jednostkę czy to skierowane jest konkretnie do mnie? ;P
Jedno ALE drugiemu nierówne. Kwestia wyczucia czasu jest kluczowa, a to czy będzie to na początku czy później to już zależy od drugiej osoby.

W sumie też nad tym myślałem i słowo strach mi nie pasowało do miłości, ale nie jestem już tego taki pewien.
-
2010/05/19 11:39:04
Oczywiście, że do Ciebie. ;)
Nigdy nie ma 'właściwego momentu'.

Wielka szkoda, że nie jesteś pewny. Wolałabym gdybyś był. I tak w ogóle, żeby wszyscy byli.
-
2010/05/19 13:11:42
Hehe... nie wypada mi tu nawet flirtować ;)

Może przez to że strach zawsze u mnie był, może tak być powinno.